Z początkiem lipca Bürgergeld, czyli zasiłek dla bezrobotnych, przeszedł do historii, a zastąpił go zasiłek podstawowy, czyli Grundsicherung.
To przede wszystkim surowe sankcje za odmowę współpracy z Jobcenter. Za unikanie terminów w urzędzie pracy albo odmowie podjęcia odpowiedniej pracy świadczenie może zostać obniżone o 30 proc. na trzy miesiące, a przez uporczywe ignorowanie wezwań Jobcenter można je stracić.
Nowe przepisy nakładają na osoby pobierające świadczenie obowiązek aktywnego szukania pracy i bardziej rygorystycznie traktują zasady dotyczące kosztów mieszkania.
Co reforma oznacza dla Polaków w Niemczech?
Uderzy ona w wiele osób, które od dawna pracują lub chcą pracować w Niemczech. Ich problemem nie jest brak chęci lecz brak dostępu. Już teraz jest problem z dostępem do nauki języka, uznania kwalifikacji czy uczciwego pośrednictwa. mówi przewodnicząca zarządu Polskiej Rady Społecznej Marta Neüff.
Jak tłumaczy w rozmowie z COSMO po polsku, „zaostrzenia i sankcje bez zlikwidowania barier grożą pogłębieniem niepewności zwłaszcza obywateli UE z Europy Wschodniej, bo już teraz pracują oni na gorszych umowach, poniżej kwalifikacji i są skazani na wsparcie państwa mimo że pracują” .
Czy Polakom będzie teraz trudniej w kontaktach z Jobcenter? Czy nowe przepisy rzeczywiście mają szansę zwiększyć aktywność zawodową osób bezrobotnych? Na pytania Macieja Wiśniewskiego odpowiada Marta Neuff z Polskiej Rady Społecznej w Berlinie.