Kanclerz Friedrich już rok temu zapowiadał jesień reform – reforma systemu emerytalnego miała być jedną z najważniejszych. Powołana przez rząd komisja przedstawiła propozycje zmian, a kanclerz zapowiedział wdrożenie ich w całości.
Rząd szykuje w emeryturach prawdziwą rewolucję, ale – jak podkreśla Friedrich Merz – sytuacja niemieckiego systemu emerytalnego jest tak zła, że inaczej się nie da.
„Coraz mniej osób płacących składki musi finansować emerytury dla coraz większej liczby emerytów. Dlatego musieliśmy podjąć działania. Najwyższy czas. Bezczynność nie wchodzi w grę” – mówił Merz
Zalecenia komisji to m.in.: stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego w powiązaniu z ogólną średnią oczekiwaną długością życia, likwidacja wcześniejszej emerytury w wieku 63 lat, objęcie składkami emerytalnymi zatrudnienia w niewielkim wymiarze godzin, w ramach tzw. minijob, oraz dodatkowy filar emerytalny zabezpieczony na rynku kapitałowym jako część emerytury ustawowej.
Przychody z emerytury kapitałowej wzorowanej na modelu szwedzkim mają na celu ustabilizowanie systemu emerytalnego i zapewnienie w perspektywie długoterminowej wyższego poziomu emerytur. Zestaw zaproponowany przez komisję liczy ponad 30 propozycji reform. Merz chce wszystkie wprowadzić w życie.
Nie możemy sobie pozwolić na wyodrębnianie poszczególnych elementów reformy ani na ich odrzucanie. Poszczególne środki są ze sobą powiązane i wzajemnie się równoważą. Tworzą spójną koncepcję, która funkcjonuje wyłącznie jako całość” – podkreśla.
Również minister pracy Bärbel Bas opowiada się za wdrożeniem wszystkich zaleceń. Współprzewodnicząca SPD zdaje sobie jednak sprawę, że na legislacyjnej drodze wiodącej przez rząd i Bundestag mogą nastąpić zmiany w pakiecie reform.
„Frakcje dały do zrozumienia, że chcą poprzeć cały pakiet. Nie mam jednak złudzeń – w trakcie procedury parlamentarnej wszystko jest możliwe. Na razie jednak celem jest przedłożenie całego pakietu reform do rozpatrzenia” – mówi.
Dla socjaldemokratów szczególnie trudne do przełknięcia są planowane późniejsze przejście na emeryturę i zniesienie wcześniejszej emerytury od 63 lat.
Największa opozycyjna partia (a zarazem najpopularniejsza pod względem sondaży), czyli AfD, też zgłasza zastrzeżenia, np. wobec zniesienia minijobów zwolnionych z opłacania składek.
Plany reformy krytykują też pracodawcy, którzy wskazują, że ich udział w składkach emerytalnych ma zostać zwiększony – o jeden procent - w celu sfinansowania emerytury kapitałowej.
Nie brak też głosów, że wdrożenie wszystkich zaleceń komisji może mieć skutek odwrotny do zamierzonego - poziom emerytur mógłby się, przynajmniej tymczasowo, obniżyć.
Jak konkretnie będzie wyglądać reforma emerytalna? Na podcast z cyklu Niemcy z bliska zaprasza Maciej Wiśniewski.