Gabriela Moyseowicz. Życie zapisane w dźwiękach
Stand:
Na pianinie gra od trzeciego roku życia. I uważa, że właśnie wtedy stała się muzykiem. Od 50 lat Gabriela Moyseowicz mieszka i tworzy w Berlinie. „Jeśli chodzi o muzykę, wyjazd do Niemiec nie spełnił moich oczekiwań, ale prywatnie miałam wiele szczęścia – mówi pianistka i kompozytorka.
Urodziła się we Lwowie. W szkołach muzycznych w Gdańsku, Bytomiu i Gliwicach uznano ją za cudowne dziecko. Mając 13 lat skomponowała 25-minutowy koncert na dwa fortepiany i została później przyjęta do krakowskiej Akademii Muzycznej.
Od 1974 roku pianistka i kompozytorka mieszka w Berlinie. Wyjechała bez znajomości języka, zderzając się z nową rzeczywistością.
Jeśli chodzi o muzykę, wyjazd do Niemiec nie spełnił moich oczekiwań, ale prywatnie miałam mnóstwo szczęścia przyznaje pianistka.
Jak mówi, tworzona przez niego muzyka jest trudna i atonalna.
Moja mama mówiła mi zawsze: pisz tonalnie, bo ci idioci nie rozumieją twojej muzyki. Miała cudowne poczucie humoru. Właściwie dwie osoby kochały moją muzykę: ja sama i moja mama. wspomina.
Jak mówi, pomysły, które ma, są dla niej samej czymś niepojętym. A do pisania zmusza ją intuicja. Pojawiają się różne motywy, różne formy, różne farby, bo muzyka to są farby.
W pewnym momencie przychodzi jakaś dziwna siła, która mówi: zrób to, napisz to. Nie mogę usiąść i postanowić, że od godziny czwartej do szóstej komponuję. Nic z tego nie wyjdzie. Muzyka musi przyjść sama. dodaje pianistka i kompozytorka.
O niezwykłym talencie, emigracji do Berlina Zachodniego, artystycznej niezależności i cenie, jaką zapłaciła za wierność własnej drodze Gabriela Moyseowicz opowiada w rozmowie z Adamem Gusowskim.