W Berlinie odbyło się spotkanie przywódców pięciu europejskich państw koordynujących pomoc dla Ukrainy. Na zaproszenie kanclerza Merza przyjechali szefowie rządów bądź prezydenci Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Polski. Wcześniej politycy spotykali się w formacie E3, czyli bez Polski i Włoch, przeciwko czemu Polska protestowała.
Czy napięcie między Polską a Ukrainą po odebraniu prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego mogła wpłynąć na ocenę Polski przez partnerów zachodnich, w tym Niemcy?
Nie można wykluczyć, że dla niektórych stolic kłopot na linii Warszawa-Kijów nie ułatwia rozmów z Ukrainą. Hipotetyczne przyszłe rozmowy pokojowe to nie będą tylko trudne negocjacje z Moskwą, Kijów będzie też twardym graczem - ocenia dr Kai-Olaf Lang, politolog Fundacji Nauka i Polityka.
Ekspert zauważa, że Ukraina odnosi większe sukcesy na froncie i jest pewniejsza siebie niż jeszcze rok temu, jednak, jego zdaniem, spotkanie formatu E5 w Berlinie pokazało, że i Berlin i Paryż, Londyn chcą włączyć Polskę do rozmów o Ukrainie.
Czy polsko-ukraińskie spory nie zaszkodzą współpracy polsko-niemieckiej wzmocnionej niedawno podpisaniem umowy obronnej?
Niemcy widzą, że Polska jest kluczowym partnerem w sprawach Ukrainy i flanki wschodniej. Podpisanie umowy świadczy też o tym, że Polska postrzegana jest jako ważny partner. I że warto rozmawiać z Warszawą na temat Ukrainy uważa Kai-Olaf Lang.
Czy i na ile współpraca Polski i Niemiec w sprawach bezpieczeństwa zależy od ich indywidualnych relacji z Ukrainą? Na podcast z cyklu Niemcy z bliska zaprasza Maciej Wiśniewski.